Dwór w Łuczanowicach fotografowałam w oparach niedzielnego obiadu. Kiedy oderwałam oko od lustra zorientowałam się, że stoję prawie w czyjeś kuchni i przeszkadzam w jedzeniu kotleta. Okazuje się, że w tym malowniczym dworku znajdują się mieszkania prywatne.
Miasto bez boga doczekało się wybudowania wielu kościołów. Nie wiadomo czy bóg dzięki temu w hucie zamieszkał. Wiadomo natomiast, że w boże ciało będzie kolorowo. Zastanawiam się tylko dlaczego pomimo tak kolorowych strojów i tylu kwiatów uczestnicy procesji są tacy smutni i poważni jak na pogrzebie.